28 Paź 2019

Rynek sztuki komentowała dla Państwa: Pchła Szachrajka 

Rynek sztuki / Weronika A. Kosmala / 28.10.2019 / czas czytania: 8 min.   Chcecie bajki? Oto bajka: rynek sztuki traci cierpliwość – kiedy wreszcie ukoi go bohater w bladym ciele i garniturze inwestycyjnego analityka? Dzieła poukładałyby się w szeregi statystyczne z wdzięcznością potulnych służbistów, aż ze zmielonej masy notowań wyklarowałby się przejrzysty trend, wykres rosnący jak po odżywce. Czas na defiladę pod dyktando gorliwego doradcy aktywów – para-buch, kłamstwa w ruch!   Kłamstwo nr 1: Panie i Panowie, koniec żartów z popytem i podażą O ile przyjmiemy, że mechanizm popytowo-podażowy ma nie być miękkim owocem fantazji, tylko sztywnym prawidłem z podręcznika ekonomii, żarty dopiero się zaczną. Podtykanie inwestorom nagłówków pokroju „nienasycony popyt na malarstwo” prowadzić może do groteskowego finału, […]

Czytaj dalej
28 Cze 2019

Ostoya: Warszawski pomnik Mickiewicza na sprzedaż

Dom aukcyjny Ostoya wystawi na sobotnią aukcję warszawską figurę Adama Mickiewicza znaną całemu morzu spacerowiczów z Krakowskiego Przedmieścia. Wieszcz z dłonią przyciśniętą do piersi licytowany będzie od 15 000 zł, jednak bez uszczerbku dla tkanki Królewskiego Traktu – mowa o tzw. redukcji pomnika, co oznacza że Mickiewicz razem z cokołem może swobodnie stanąć na komodzie.   Wystawiony obiekt ma 51 cm wysokości, rytą sygnaturę Cypriana Godebskiego, właściwą poecie sentencję oraz tzw. puncowanie odlewni – podaje Ostoya, zwracając szczególną uwagę na element ostatni, a więc słynną pracownię Braci Łopieńskich.   Adam Mickiewicz, brąz wys. 51 cm, po 1898 r., Cyprian Godebski, odlew – pracownia Braci Łopieńskich cena wywoławcza: 15 000 zł, aukcja 29 czerwca 2019 r.   Cyprian Godebski zrealizował stołeczny […]

Czytaj dalej
28 Kwi 2019

Natalia LL i banan niezgody – jak odczytywać pracę?

Natalia LL i cykl fotografii powstały w minionym ustroju stanowią już prawdziwe symbole – na okoliczność niestrawnego zamieszania w muzealnych salach przypominamy grudniowy materiał, który rozjaśnia kontekst kluczowy dla odczytywania dzieła.     Kolekcjonerzy wolą blondynki Pikantna gra miękkich ust z bananem to jednocześnie ikona sztuki feministycznej i oda do przyjemności – jak to możliwe? Rynek dzieł musi być kobietą, skoro godzi takie sprzeczności.  Grzeszne dwuznaczności podczas przegryzania banana, a może religijne rozterki w głębi duszy – o sztukę kobiet z nadchodzącej aukcji pytamy Ewę Szok, prezes domu aukcyjnego Libra, który 10 grudnia wystawi na licytację zarówno figlarne kolekcjonerskie fotografie, jak i czułą esencję macierzyństwa w malarstwie.     Natalia LL: Panie wyproszą panów Instynktownie rozpoczynając od serii z ucztowaniem, […]

Czytaj dalej
14 Lut 2019

FELIETON Z ARLES: Jak malowaliby, gdyby nie kochali?

AGNIESZKA KIJAS // Jak malowałby Marc Chagall, gdyby nie spotkał Belli Rosenfeld na moście w Witebsku? Czy Salvador Dali osiągnąłby tak duży sukces bez pomocy swojej żony Gali? A Frida – jaki wpływ na jej malarstwo miał burzliwy związek z Diego Riverą? Kiedy odpowiemy sobie na te pytania, stanie się jasnym, że w sztuce bez miłości ani rusz. I choć jedne związki trwają aż po grób, a inne kończą się z hukiem, to zawsze zaczyna się tak samo – od motyli w brzuchu.       Dali bez Gali? Niemożliwe!   Ta wiadomość gruchnęła na rodzinę Salvadora Dalego niczym grom z jasnego nieba – nie dość, że o 10 lat starsza, to jeszcze zamężna. Ojciec, pobożny katolik, wściekł się tak […]

Czytaj dalej
24 Sty 2019

Felieton z Arles: Niech żyje Rousseau, czyli bal u Picassa 

AGNIESZKA KIJAS // Henri Rousseau ma sześćdziesiąt cztery lata. Jest niewysoki, szczupły z siwą brodą, a przy tym dość nieśmiały. Nie przeszkadza mu to jednak odezwać się do Pabla Picassa – króla paryskiej cyganerii – tymi słowami: ”My dwaj jesteśmy największymi malarzami naszych czasów, ja w stylu nowoczesnym, ty w stylu egipskim”. Co robi Pablo? Uśmiecha się chytrze i wydaje bankiet na cześć mistrza Rousseau i trzeba przyznać, że ta impreza zapisała się wielkimi literami w antologii zdarzeń artystycznych XX wieku.    Niech żyje Rousseau, czyli bal u Picassa   Picasso przyjechał do Paryża w 1900 roku. Miał 19 lat, puste kieszenie i głowę pełną pomysłów. Zamieszkał w ciasnej pracowni mieszczącej się w legendarnej artystycznej willi Bateau-Lavoire na szczycie osławionego […]

Czytaj dalej
24 Sty 2019

Forbes: podsumowanie roku na rynku sztuki

Ile kosztować mógł w ubiegłym roku obraz z samym kołem i czy w 2019 zdrożeje i taki, na którym nie ma nawet połowy koła, bo autor postawił wyłącznie na kolor? W czerwonym pejzażu giełdowych wskaźników czas na podsumowanie roku na rynku dzieł sztuki – rozpocznie się dotkliwą śmiercią słynnego „autostopowicza”, a zakończy brzegiem morza, w którym Beksiński topił kolejno noc ze świtem       Punkt pierwszy: Efekt śmierci Ubiegły październik minął, pozostawiając pustkę jednocześnie w wielu województwach, bo wszystkie ruchliwe dzielnice opuścił Edward Dwurnik – portrecista miast widzianych z lotu ptaka i zmęczonych Polaków, chylących się nad barowym blatem. Bezceremonialny rynek zaszumiał więc od pytania: czy i tym razem śmierć okaże się mistrzynią podnoszenia stawek?   – Mimo że każdy lubi […]

Czytaj dalej
24 Gru 2018

Mikołaj a’la Salvador – makabryczne pocztówki surrealistów

Mikołaj wyjmujący prezenty z wnętrza własnego brzucha, choinka z ostrzy noży albo bezgłowe aniołki? Agnieszka Kijas zapowiada Święta felietonem o surrealistycznych pocztówkach.   Mikołaj a’la Salvador Ogromny Święty Mikołaj siedzi zakopany w śnieżnej zaspie. Ma biała brodę, jest ubrany w czerwony strój i uśmiecha się wesoło – jak to Mikołaj. Niby wszystko się zgadza, zwłaszcza że ten sympatyczny staruszek zwraca się do chłopca w niebieskim ubranku i wręcza mu prezent. Rzecz w tym, że nie wyciąga go z przepastnego worka, a ze swojego równie przepastnego brzucha, z którego wystają dwie szuflady. Tak kontrowersyjny wizerunek ulubionego świętego wszystkich dzieci, mógł stworzyć tylko szalony Hiszpan z sumiastym wąsem i ego wielkości Pałacu Kultury – Salvador Dali, mistrz surrealizmu.       Wszyscy […]

Czytaj dalej
17 Gru 2018

Opowieść (przed)wigilijna, czyli ucho van Gogha

Opowieścią o najsłynniejszym incydencie w historii malarstwa – obciętym uchu Vincenta van Gogha – rozpoczynamy cykl gawęd o sztuce pod wspólnym tytułem „Felietony z Arles” . Ich autorką jest pisarka i dziennikarka, Agnieszka Kijas – skądinąd autorka książki „Vincent van Gogh. Człowiek i artysta” – która będzie w kolejnych odcinkach opowiadać mniej znane historie związane z bardzo znanymi dziełami  i ich autorami. Zapraszamy!       Opowieść (przed)wigilijna, czyli ucho van Gogha   Jest grudzień. Za dwa dni Boże Narodzenie. Stoimy przed żółtym domem. Zamknięte okna nie tłumią hałasu. Podniesione głosy słychać na ulicy – raz po raz łomot, tąpnięcie, potem coś jakby pauza i nerwowe kroki. Za chwilę drzwi otworzą się z hukiem, za chwilę wściekły Gauguin wypadnie na […]

Czytaj dalej
03 Gru 2018

Aukcje Onebid: godziny szczytu na rynku sztuki

czas czytania: 3 minuty 45 s. Grudniowy przegląd na Onebid Rynek sztuki, zamiast zapadać w zimowy sen, rozpędza się jaskrawymi okręgami Wojciecha Fangora, czarną furgonetką Andrzeja Wróblewskiego oraz konno – na mroźnym obrazie polowania z chartami. Cały ten zgiełk zebrała internetowa platforma Onebid, na której do aukcji przyłączyć się można bez opuszczania kanapy, dlatego czas sprawdzić, które z grudniowych licytacji dopiero przed nami.         Koło fortuny od 360 000 zł estymacja: 700 000 – 900 000 zł Na rynku prac Wojciecha Fangora rekord to co prawda nie 360 tys., tylko 340 tys., jednak nie w walucie znad Wisły, tylko w funtach. Najcenniejsze płótno przedstawiające słynne okręgi wylicytowano w ubiegłym roku w marcu do równowartości 1,65 mln zł […]

Czytaj dalej
28 Paź 2018

Odszedł najsłynniejszy autostopowicz, Edward Dwurnik

Wszystkie kobaltowe miasta jednocześnie opuścił Edward Dwurnik – urodzony w kwietniu 1943 r. artysta pozostawił po sobie tysiące prac, w których przyglądał się głównie Polsce – raz z trzewi, raz z dystansu szybowca.     Miasto niebieskie Edward Dwurnik rozpoczął drobiazgowe datowanie swoich prac od symbolicznego momentu, w którym w połowie lat 60. zetknął się z twórczością krynickiego prymitywisty – Epifaniusza Drowniaka, znanego jako Nikifor. Matejko dworcowych stacyjek, pustych ulic, cerkiewnych wnętrz i cieniutkich siateczek dachówki zamykał ciszę zimowego kurortu, wyrysowując dzieła z niczego: flamastrami od kogoś, na papierze zużytych kopert, w ramkach z rozprostowanych w palcach sreberek po cukierkach. Edward Dwurnik spojrzał jego perspektywą na pozostałe miasta, dochodząc jednak do zupełnie innej formuły malarskiej – szkicowej i pospiesznej jak […]

Czytaj dalej
Alternatywne.pl

Alternatywne.pl