ARTYKUŁY

20 Maj 2020

Aukcja numizmatów: 8 perełek z katalogu Numis.Poland

Aukcja numizmatów / czas czytania: 9 min.

Czy jest jakiś związek między wystawionym na aukcję talarem Augusta II a wartkim sypialnianym życiem Fryderyka Chopina? Owszem i to równie pościelowy, co polityczny – do sobotniej licytacji poznańskiego antykwariatu warto dociec sprawy, zwłaszcza że od przedpołudniowych godzin rozwiązły król pójdzie pod młotek w towarzystwie „barokowych braci” opisanych przez Tadeusza Kałkowskiego oraz całej galerii papieskich błogosławieństw.

 

 

 

1. Pamiątka z Drezna

Mimo że dukat w numizmatycznym menu figurowałby najpewniej w karcie deserów, do rozpoczęcia nim zobowiązuje już sama sylwetka przedstawionego – mowa o odmianie z tzw. szerokim królewskim popiersiem, która licytowana będzie w sobotę od progu 8000 zł. Połyskująca złotem moneta z Augustem III Sasem uchodzić mogłaby za pamiątkę z Drezna, dlatego że okres jej powstania zapowiadał ponury rozdział dla tamtejszego dworu oraz nastały po 1756 r. rozkwit Warszawy.
Dukat z tą dokładnie datą widniejącą w otoku opuścił Saksonię właściwie razem z monarchą, dlatego że wraz z natężeniem wojny siedmioletniej tamtejszy dwór i tętniące wokół niego miasto zostało zrujnowane – władca wybity na rzadkim egzemplarzu przeprowadził więc siebie i całą kulturalną elitę do Warszawy: architektów, baletmistrzów, operowych śpiewaków oraz malarzy, choć, zdaniem badaczy, ewidentnie brakowało w tej świcie kochanki.

 

 

 

2. Albertustaler Mocny

Wybity w lipskiej mennicy talar z 1702 r. oznacza co prawda cofnięcie się do epoki panowania Augusta II Mocnego, ale – snując historię od daty monety – również podróż do przyszłości. Charakterystyczny numizmat o średnicy ponad 4 cm licytowany będzie od 7500 zł, głównie ze względu na to, że nieczęsto gości w aukcyjnych katalogach oraz na fakt, że schludnie zakomponowane pole awersu wypełnia krzyż jednego z najstarszych orderów świata. Srebrna moneta z umieszczonym centralnie Orderem Dannebroga opuściła mennicę w Lipsku na początkowym etapie wojny północnej – dokładnie na rok jej wybicia przypada więc osobliwa próba negocjowania udziału w konflikcie z królem Szwecji, Karolem XII. August II liczył, że pomyślność rozmów zapewni mu pośrednictwo oficjalnej kochanki Aurory, wnuczki osławionego dowódcy szwedzkiej kawalerii. Mimo że metresa nie została doceniona w roli reprezentantki interesu sił zbrojnych, urodziła królowi syna – Maurycego Saskiego – który w dalszej historii okazał się być przodkiem George Sand, towarzyszki kolejnego bohatera upamiętnianego na awersach.

 

 

 

3. 16 dukatów Jana Pawła II

Chociaż w sobotnim katalogu profil Fryderyka Chopina zdobi akurat pieniądz papierowy, reprezentacja współczesnych monetowych bohaterów i tak nie ucierpi – faworytem w tej dziedzinie jest w końcu wizerunek papieża, a ten wiązał się będzie nawet z progiem 21 000 zł. Taką cenę wywoławczą katalog Numis.Poland przewiduje co prawda nie dla pojedynczego numizmatu, tylko dla oprawionego w oryginalne etui kolekcjonerskiego zestawu powstałego na okoliczność dekady pontyfikatu.
Wyemitowane w 1988 r. monety z kasetki mają nominały 1000, 2000, 5000 oraz 10 000 zł, przy czym nakład każdej z osobna to tysiąc egzemplarzy. Wybite stemplem lustrzanym razem dałyby 57,4 g złota, co odpowiada ponad szesnastu wspomnianym już drezdeńskim dukatom. Pośród przewidzianej na aukcję grupy monet z Janem Paweł II znaleźć można też pojedyncze 10 000 zł z tego samego roku co opisywany komplet oraz rok młodsze, z efektownym kraciastym tłem. Obie złote monety wyemitowano w nakładzie tysiąca egzemplarzy, a ich ceny wywoławcze równają się ze stawką Augusta III Sasa, bo każda licytowana będzie od progu 7500 zł.

 

 

 

4. Miss Petersburga z 1836 r.

W czasie, kiedy kolejna z pozycji opuszczała mennicę petersburską, w obiegu mieszały się jeszcze pieniądze ze szczątkowym śladem polskiej waluty, choć i te, na mocy kolejnych carskich ukazów, ustępowały miejsca powszechnie emitowanym rublom. Wystawiona na majową aukcję pięciorublówka wyróżnia się wobec tego nie faktem, że trudno było natrafić na nią w obiegu, tylko rzadkością w prawie niespotykanym stanie zachowania opisywanym jako „1/1-”. Datowaną na 1836 r. złotą monetę licytować będzie można od poziomu 3 000 zł, przy czym nota katalogowa dodaje, że w tzw. populacji w gradingu NGC znajduje się 14 sztuk, a najwyższa przyznana nota to MS64. „Zdecydowanie ponadprzeciętny egzemplarz” – stwierdza katalog – potrzebuje już tylko rublowego towarzysza na kartce…

 

 

 

5. Aukcyjny debiut Flory

Trudno o segment numizmatycznego rynku, którego ożywienie jest silniej wyczekiwane niż w obiegu wiekowych papierów wartościowych. Obecnie, przy wyraźnie rosnącej świadomości zbieraczy, uwagę zaczęły zwracać przede wszystkim okazy najrzadsze, a przy tym urodziwie zachowane. Jak podaje nota katalogu, ozdobna akcja Towarzystwa Kopalń Węgla Flora prawdopodobnie nigdy nie trafiła jeszcze do krajowego aukcyjnego katalogu, dlatego też cena wywoławcza waloru wynosi 2500 zł. Denominowana w rublach akcja z 1909 r. stanowi nie tylko uzupełnienie poprzedniej pozycji, ale przede wszystkim dokument bogatej historii wydobycia, bo w ramach towarzystwa z Dąbrowy Górniczej działała cała panorama szybów różnych kopalń, po których obecnie pozostają tylko zagubione między drzewami kawałki architektury.

 

 

 

6. Oto wizytówka hossy

Jest to swego rodzaju bilet wizytowy solidnej gospodarki i szybko wzrastającej zamożności” – tak o talarze trzech książąt legnicko-brzeskich pisał Tadeusz Kałkowski. Opisując ruinę, w którą obszary Śląska obróciła wojna trzydziestoletnia, autorytet polskiej numizmatyki uwydatnił tylko niespotykanie szybki ekonomiczny rozwój księstw Legnicy, Brzegu i Wołowa pod panowaniem ostatniej gałęzi Piastów śląskich. Przewidziany na nadchodzącą aukcję talar z progiem 6 500 zł wybity został w 1658 r., czyli dziesięć lat po zakończeniu wyniszczającego konfliktu, a jednocześnie w fantazyjnym rozkroku pomiędzy czystym renesansem a bujnym barokiem.
„Owa trójka braci, wspartych pod boki, w ozdobnych szatach i kudłatych perukach, należy już bez reszty do baroku. Spójrzmy jednak na lekki, na motywach roślinnych oparty ornament pod tymi portretami” – pisał Kałkowski – „Toż to czysty renesans sprzed stu lat, jakby żywcem zdjęty z kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu”. Na rewersie opcja dwa w jednym kształtuje się na opak: renesansową herbową tarczę otacza suto liściasty ornament baroku. Jak ciągnął autor, moneta w takim stopniu dowodzi dbałości o urodę detalu, jakby przez Legnicę, Brzeg i Wołów nie przeszedł huragan długotrwałej wojny.

 

 

 

 

7. Ocenzurowana Emilia Plater

Tak, jak na obu stronach talara trzech książąt starano się zaakcentować dobrobyt, tak na znakomicie zachowanych 50 złotych z 1940 r. silniej odcisnęło się raczej tuszowanie narodowych osiągnięć. Zabezpieczony przed uszkodzeniami egzemplarz licytowany będzie na aukcji od 800 zł, jednak najlepiej opisuje go nota 67 EPQ MAX, co oznacza najwyższą ocenę w rejestrze PMG. Butelkowozielony banknot projektu Leonarda Sowińskiego wykonała drukarnia w Wiedniu, choć nie do końca według pierwowzoru – z założenia autora zniknąć musiały wszystkie kłujące niemieckie władze elementy eksponujące polski patriotyzm, na czele generałem Dąbrowskim na portrecie. W efekcie powstała kompozycja z malowniczym widokiem krakowskich Sukiennic, odzianą w antyczny kostium personifikacją sztuki, a także – z uwagi na niedopatrzenie okupanta – popiersiem Emilii Plater, której niekwestionowana waleczność zwyczajnie umknęła cenzorom tamtych czasów.

 

 

 

 

8. Grosz od Marii Panny

Chociaż eksperci wskazują na istnienie w obiegu ponad 30 odmian oblężniczego grosza z 1577 r., moneta już i tak z natury nie należy do często spotykanych w obrocie. Mowa w końcu o pieniądzu, który powstał w dramatycznych dla innych dzieł sztuki okolicznościach – kiedy Gdańsk, niechętny świeżo koronowanemu Stefanowi Batoremu, otoczony został przez królewskie wojska, pod stempel trafić musiały srebra, które najpewniej zdobiłby teraz muzea.
Kunsztowne wyroby gotyckiego złotnictwa z konieczności przetapiano na środki płatnicze, począwszy od wyposażenia dzisiejszej Bazyliki Mariackiej, aż do uzyskania łącznej masy 540 kg metalu. Wystawiony z progiem 1 000 zł grosz z tego czasu jest tzw. odmianą bez kawki – co wskazuje na zarządzanie mennicą przez Kacpra Goebla – a także stanowi wariant bez interpunkcji na początku i końcu legend. Z oczywistego braku sympatii dla monarchy na awersie widnieje półpostać Chrystusa z globem symbolizującym władczość – gdyby moneta była późniejsza, nad jego głową przysiąść mogłaby kawka, jednak stempel użyty do jej wybicia byłby również płytszy, a to oznaczałoby zdecydowanie mniej urodziwy okaz, zwłaszcza dla pasjonatów przeliczania każdej możliwej kropki.

 

 

 

 

Aukcja numizmatów w Numis.Poland rozpocznie się 23 maja o godz. 10.
Kliknij, żeby przejść na Onebid.

 

 

 

 

 

 

wiera

Alternatywne.pl

Alternatywne.pl